piątek, 27 maja 2011

Muffins :D



Lalalala :D

Maraton się skończył, ale nagroda za przebycie go lepsza chyba być nie mogła :)
D., trawa, chmurki, niebo i (co bardzo ważne ^^) MUFFINKI :D

I'm a lucky boy ;]

Następne tygodnie nie będą łatwe, ale z takim wsparciem dam radę :)

sobota, 21 maja 2011

Party hard


Do tego jeszcze parę tygodni... a tymczasem:
Tydzień następny = morderca:
poniedziałek: koło angol, koło matma
środa: koło fiza(zadania), koło szmaty
piątek: koło fiza(teoria z całego semestru)

Poza tym wszystko fajnie, tydzień przyniósł zyski + kontuzję. I bardzo miły piątek :)
Sobota... pierwszy ciekawy wykład w tym semestrze: pierwsza pomoc. Muszę się uuuczyyyyć...
Wieczorem może ogarnę coś na rozluźnienie.

Zdałem ulogi na 4 więc nie muszę pisać egzaminu :D

czwartek, 5 maja 2011

Takie tam... z zaskoczenia.

Wielka niesprawiedliwość dziejowa. Gdybym usiadł jedno miejsce bardziej na prawo na kole, to bym je napisał z palcem w przysłowiowej dupie, a teraz modlę się do czego i kogokolwiek bym zdał to koło z toisów, bo szkoda by było by to co ładnie nakosiłem z labek i projektu poszło sobie w pizdu.
Ale koniec trucia dupy, na tydzień mam spokój z kołami.

Na Grabówku nie da się dostać startera do Play Fresh. Byłem wszędzie gdzie można by dostać takowy starter i nigdzie nie było. Dziwnym trafem do wszystkich innych sieci były... Jutro do centrum podjadę. Nie po to mam telefon z dual sim by z tego nie korzystać ;]

Jutro... jak ja się z wszystkim wyrobię? Nie wiem, chyba coś będę musiał olać. Zdarza się.

środa, 4 maja 2011

Zło i mrok czyli powrót blodziaczka

Powinienem się teraz dalej uczyć do TOiSów, ale mi się nie chce do końca. Dawno mnie tu nie było, ale pojawiła się Motywacja więc piszę. ;] Majówka była udana, polska Wenecja przez kilka ostatnich dni była miejscem pełnym absurdu i dobrej zabawy :) Bilans zysków/strat? Hmm, przeszedłem po rozżarzonych węglach, mam fajną szramę na szyi od szabli Johnego, zgubiłem fibulkę, przemarzłem, spaliłem twarz, poznałem wspaniałych ludzi i alkoholi oraz świetnie się bawiłem.

"Eeeej, będziesz z nią spał?" - czyli nocne Polaków rozmowy ^^

W niedzielę odbył się konkurs fajerszoł, gdzie Czaki rozniósł wszystkich swoją opowieścią o Wędrowcu o stopniowo coraz brzydszym obliczu (pointa pierwsza klasa :D). Inni też byli nieźli, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć ich występów ^^'

Nie wiem co pisać dalej. Motywacja jest, sam też zostałem mianowany Motywcem, ale wena jeszcze w pełni nie powróciła...

Gdyby nie było tych toisów...

P.S. W toi toiu mieści się 14 ludzi (DA SIĘ)

P.S. 2 Motywacji życzę powodzenia na maturach pozostałych :)