niedziela, 4 października 2009

Nie lubię.

Nie lubię gdy ktoś wycofuje się z danego słowa, a gdy się to wypomni, mówi, że się tego kogoś do czegoś zmusza. Nie lubię.

sobota, 5 września 2009

.

Zrozum to, co powiem
Spróbuj to zrozumieć dobrze
Jak życzenia najlepsze te urodzinowe
albo noworoczne jeszcze lepsze może
O północy, gdy składane
Drżącym głosem, niekłamane

Z nim będziesz szczęśliwsza
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim
Ja cóż - włóczęga, niespokojny duch
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się
A jaka zaczyna

Z nim będziesz szczęśliwsza
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim
Ja cóż - włóczęga, niespokojny duch
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się
A jaka zaczyna

Nie myśl, że nie kocham
Lub, że tylko trochę
Jak cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem
Tak ogromnie bardzo jeszcze więcej może
I dlatego właśnie żegnaj
Zrozum dobrze żegnaj

Z nim będziesz szczęśliwsza
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim
Ja cóż - włóczęga, niespokojny duch
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się
A jaka zaczyna

Z nim będziesz szczęśliwsza
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim
Ja cóż - włóczęga, niespokojny duch
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się
A jaka zaczyna

Ze mną można tylko
W dali zniknąć cicho

SDM - Z nim będziesz szczęśliwsza

wtorek, 25 sierpnia 2009

My ludzie pozbawieni marzeń

My ludzie pozbawieni marzeń,
Postawieni na horyzoncie zdarzeń.
Podjąć decyzję - skoczyć, nie skoczyć
Nie mamy wyboru, to jest czarna dziura...

wtorek, 4 sierpnia 2009

niedziela, 10 maja 2009

Miesiąc

To już miesiąc od kiedy wyszedłem z K.W.A.S'u. Chciałbym życzyć Kotu wytrzymałości, bo podjęła wielkie wyzwanie miesiąc temu ^^ ;*. Ten tydzień nie obfitował w treningi. Odwołany trening miecza i odwołany trening tańca. Szkoda tylko, ze wszystko na ostatnią chwilę i dowiadywaliśmy się już na miejscu. Zwłaszcza trening miecza, bo targanie 10 kg sprzętu bojowego na AWF i z powrotem NIE jest fajne. Pociecha taka, że w końcu mam buty historyczne :) Prawie gotowy do sezonu już jestem. Jeno karwasz i toporek. No i tyle. W tym tygodniu parę sprawdzianów, z fizy już umim, wiec będzie ok.
Pozdrawiam wszystkich :P Napiszę gdy mnie natchnie :P

piątek, 10 kwietnia 2009

Dobry dzień :P

To był dobry dzień. Wstałem popracowałem nad angielskim, posprzątałem. Później spotkałem się z kimś, z kim nie miałem ostatnimi czasy dobrego kontaktu i sytuacja się poprawiła :) Później się spotkałem z kimś jeszcze ( ;* ). Oficjalnie występuję z K.W.A.S. !
Wróciłem do domu, a tam niespodzianka: hełm przyszedł! xD
Tak, to był dobry dzień :)

czwartek, 9 kwietnia 2009



"Wiadro zawiera przedwieczną zupę, z której pochodzi wszelkie życie na ziemi ,i teraz się wylała na ziemię i powstanie życie. Tiaaa.

To znaczy .... to musi znaczyć,.... że pingwin to.. Bóg?"
cwmike08
"Mieli mnie za świra, kiedy mówiłem, że to komputer stworzył świat, ale tak naprawdę to nie komputer go rozpoczął, świat działa na Linux'ie"
theshlauf

Jeden filmik, a jakie przemyślenia? ;] Ja powiem tyle, padam ze śmiechu za każdym razem jak wiadro się przewraca :P

sobota, 4 kwietnia 2009

Zmiany

Ostatnie 3 dni dały mi do myślenia. Rekolekcje wielkopostne - brzmi słabo prawda? "Po co komu na to chodzić? Jakiś klecha będzie coś gadał od rzeczy. Lepiej pójść sobie gdzieś, bo nie ma lekcji." Takie jest podejście wielu ludzi do rekolekcji. Po części myślałem podobnie, ale poszedłem. Poszedłem i się mile zaskoczyłem. Ojciec rekolekcjonista gdy zaczął mówić, dało się zauważyć, że ma charyzmę, ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że mówił do rzeczy. Mówił tak do rzeczy, że na każde kolejne spotkanie coraz bardziej chciałem przyjść. Mówił tak do rzeczy, że te rekolekcje dały mi więcej niż wszystkie poprzednie, w których uczestniczyłem, razem wzięte. Zrozumiałem, że mogę być sobą. Nie muszę nikogo ani niczego grać. I najważniejsze: JA wcale nie jestem najważniejszy, twierdzenie, że "MI się coś należy" niczego mi nie da. Wręcz przeciwnie, może mi nawet zabrać to co już mam. Mówiłem, że rozumiem, ale wydawało mi się, że rozumiem, a to nie jest to samo co rozumienie. Dopiero teraz naprawdę rozumiem swoje błędy i chciałbym przeprosić wszystkich tych, którzy byli świadkami mojej "walki o moje"...

wtorek, 31 marca 2009

Reset

Dla informacji dlaczego wszystkie posty są z dnia dzisiejszego, ale datowane w treści inaczej:
Komentarze się rozwaliły, więc zresetowałem bloga. Dziękuję za uwagę. ^^

Tic Tac i słuchawki za 4 zł

poniedziałek, 30 marzec 2009

Skąd tytuł? A bo ostatnio kupiłem sobie po raz pierwszy od dłuższego czasu Tic Tac'i oraz rozwaliły mi się moje zajebiste-stylowe-czarne-słuchawki-za-4-złocisze-które-mają-lepszy-dźwięk-niż-te-za-5,50-zł i kupiłem nowe. Poza tym lajcik. Matma napisana tak, że czuję ocenę 5-6. Jutro wykłady na PG z fizy, więc szkoła to tylko 3 lekcje. Ekstra polski, bo by były 2 lekcje ;/ A propos polskiego - sprawdzian z lektury lol. Ocena też będzie lol. Wracając do wykładów. Gdybym znał nazwisko wykładowcy to mógłbym się spytać brata czy będzie o czym warto słuchać. Trudno się mówi. Jutro przerobię zbiór zadań z indukcji na środę i sprawdzian się zaliczy ^^.
Poczułem wiosnę. Nosem. Okiem. Uchem. Kurde nie wiem co się ze mną dzieje ale robię się z dnia na dzień weselszy. Nie przeszkadza mi nawet to, że nie wygrałem tej chędożonej tarczy od SWETOMIRA na Allegro. 2 dni do rekolekcji. Długi łikend - coś się odwali xD A poza tym radość w mej duszy (?), przebiśniegi ćwierkają za oknem, ptaszki wychodzą i zaczynają kwitnąć. Itd itp. Kurde... I feel good :)

Piątek!

piątek, 27 marzec 2009

Piątek. Koniec tygodnia pracy ;] Wczoraj byłem w Elblągu na tym konkursie z angola. Wróciłem bogatszy o słownik (za samo pojawienie się!), Tymbarka i Grześka. Kanapkę oddałem. Wracałem dziś do domu na piechotę przez las. Lubię las, pozwala mi zebrać myśli do kupy. W lesie złoiłem bronka i spotkałem miłych panów, którzy też łoili. Nie mogli wyjść z podziwu, że piję ramię w ramię ze skinem (łojenie "na Dwójce" z Maciusiem ;P) xD Anter potwierdził, że wysłał hełm. Pozostaje czekać. A poza tym to co? Łikend. Tylko czemu tylko 2 dni trwa?

Wolność dla muzyki!

środa, 25 marzec 2009

Wczorajszy dzień. Wtorek. Mój dzień w Węźle. Chciałem zacząć dzień żywo (Odi Profanum Vulgus - Kat i Monumentalność - Pneuma). Puściłem, po przerwie oberwało mi się od wychowawczyni i dostałem polecenia puszczenia lżejszej muzyki. Polecenie wykonałem (Childhood's End - Iron Maiden i Living After Midnight - Judas Priest). Skutek ban na Węzeł na 2 przerwy. Jeśli to było mocne to chyba Arka Noego jest za mocna (ale sprawdzę czy jest dopiro za tydzień ;]). Dzisiaj jeszcze od chemicy oberwalo mi się, ale jej się można odgryźć co też uczyniłem ;]. Teraz siedzę nad mapką Polski, nie chce mi się uczyć. Jutro jadę do Elbląga na konkurs z angola, zobaczymy jak wyjdzie. I jeśli Anter nie skłamał mi przez słuchawkę, to mój hełm będzie już jutro w drodze xD Słucham teraz Acidów (Kot dzięki za płytkę ;*)
Kończę już tego posta, bo czuję zapach szarlotki z kuchni ^^

Poniedziałek nie jest taki zły jak mówią.

poniedziałek, 23 marzec 2009

Poniedziałek. 6.30 chędożony budzik. Wstać. Umyć się. Śniadanie - tosty. Zaczyna się życie. Szkoła. Pierwsza lekcja - matma, odda sprawdziany. 2 nie wierzę, że aż tak źle mi to mogło pójść, prawda taka, że się nie uczyłem. Muszę przywyknąć, że okres, w którym wiadomości z lekcji wystarczały mi na 5 lub 6 minęły bezpowrotnie. Czas zacząć się uczyć. Reszta dnia spokojnie :) Jutro na bigos do Klary i styknie ;). Nastroiłem gitarę (w końcu), niby ma to swoje 30 lat, ale radziecka jakość.. eee.. wytrzymałość robi swoje ;P Dźwięk może nie kryształowy ale ładny - z klimatem. Trochę ćwiczeń (kiedyś się nauczę na tym grać!). Zrobić prace domowe i gegra do nauczenia. W sumie całkiem przyjemny poniedziałek ;] tylko ta matma trochę boli.. trza to poprawić

Moda na bloga?

niedziela, 22 marzec 2009

Czy posiadanie bloga robi się już modne? Na razie z bliższych znajomych jestem 3, który założył własnego. Bywa. Skąd nazwa bloga? Cóż... lubię Judas Priest, a akurat ta piosenka leciała gdy wpadłem na pomysł by to założyć. W sumie coś w tym jest, mądrość z wieku nie płynie. Doświadczenie najczęściej tak, ale nie mądrość.
No to słowo wstępu za mną ;] jak wymyślę o czym pisać to napiszę ;P